Dzisiaj mamy dla Was coś nowego, czego do tej pory nie było na naszym blogu. Oto książkowy TAG! Zostałam do niego nominowana przez Qulleczkę, która prowadzi swojego bloga pod TYM adresem. Zapraszamy do odwiedzenia jej strony i zapoznania się z treściami, które tam zamieszcza. Warto, ja sama obserwuję na bieżąco tą stronę. No dobra, koniec reklam – przejdźmy do tagu!

***

Book tag – czyli co i jak czytam

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?

Konkretnego miejsca nie posiadam. Czytam tam, gdzie mnie lektura zastanie. W pociągu, autobusie, w domu, na świeżym powietrzu, czasami nawet w pracy pod biurkiem. Zdarza mi się czasami nawet iść przez miasto z nosem w książce (o ile dana pozycja była na tyle zajmująca, że nie mogłam doczekać się tego, co czeka mnie na dalszych stronach).

2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru?

Zazwyczaj zakładek. Mam w zasadzie dwie ulubione, które stosuję zamiennie. No chyba, że w trakcie czytania odłożę zakładkę tak, że potem nie mogę jej znaleźć… Wtedy w ramach znacznika stosuję to co mam pod ręką. Zazwyczaj jest to telefon lub bilet z pociągu. Choć i tego czasami nie mam pod ręką, wtedy staram się zapamiętać numer strony, na której skończyłam.

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę czy musisz dojść do końca rozdziału lub okrągłej liczby stron?

W warunkach domowych nie ma mowy by ktoś oderwał mnie przez skończeniem rozdziału albo chociaż strony. Zawsze próbuję dla siebie wynegocjować jeszcze chwilę by móc dojść do jakiegoś wyraźnego miejsca od którego będę mogła ponownie zacząć lekturę. Są jednak takie sytuacje kiedy o żadnych negocjacjach nie może być mowy, działać trzeba szybko i sprawnie. Wtedy po prostu wrzucam zakładkę i odchodzę. Nie mniej wolę mieć skończony rozdział.

f3b03cf1fac05a0e3a2cfae83572a1ec_page

4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania książki?

Wstyd się przyznać, ale robię tak jedno jak i drugie. O ile picie przy lekturze to nic niezwykłego dla czytelników, o tyle jedzenie… Cóż… Jeśli mam jakąś naprawdę dobrą lekturę to potrafię przy niej jeść niemal każdy posiłek. Oczywiście w tym wypadku najlepiej sprawdzają się książki w twardej oprawie, bo ładnie można je rozłożyć na stole i nie zamykają się tak często jak ich miękkie koleżanki. Samo ułożenie i podparcie zajmuje mi dłuższą chwilę, a to i tak nie koniec problemów. Potem zostaje kwestia przekręcania stron, tak by nie ubrudzić kartek. I tutaj pomocne są e-booki, które mogę swobodnie czytać nie martwiąc się o stan lektury. Nie mniej te niedogodności nadal mnie nie odstraszyły od praktykowania czytania przy jedzeniu.

5. Czy jesteś wielozadaniowa – potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?

Czytanie bez muzyki? Zapomnijcie! Ja nie potrafię czytać w totalnej ciszy. Dla mnie musi się coś dziać w otoczeniu! Trudno mi się skupić na lekturze jedynie kiedy ktoś przy mnie rozmawia na tematy ze mną powiązane (nie, nie czytam w czasie rozmowy z innymi!). Kiedy mam za cicho sięgam po muzykę, i na pewno nikt nie powstrzyma mnie przed czytaniem i śpiewaniem ulubionych kawałków jednocześnie! Z filmami sprawa wygląda podobnie. Czytam jednocześnie rejestrując co leci w tle. Jeśli scena mnie szczególnie zaintryguje lub należy do moich ulubionych to wyłączam czytanie tylko na moment jej trwania a potem ponownie wracam do świata literatury! Trochę jak na tym rysunku:

21740391_1427424274041845_548415835587352600_n

6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka naraz?

Zazwyczaj poświęcam się jednej pozycji w całości. Lubię wejść w dany świat na dłużej bez mieszania ze sobą kilku rzeczywistości. Nad czym jednak mocno ubolewam – nie zawsze mam przy sobie pozycję, którą aktualnie czytam. Wtedy sięgam po coś, co zainteresuje mnie, a jednocześnie nie pochłonie do tego stopnia bym miała zapomnieć o głównej lekturze. Tu pojawiają się nie tyle książki co gazety lub fragmenty innych powieści, nad których kupnem się zastanawiam. Jeśli jednak mi się nie uda i druga książka jest ciekawsza, to zazwyczaj porzucam pierwszą. I niestety często gęsto mam problem by do niej powrócić… Więc choć mogę się skupić na kilku pozycjach to zdecydowanie wolę mieć na warsztacie tylko jedną książkę!

7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?

Gdziekolwiek – byle czytać!

8. Czytasz na głos czy w myślach?

Kiedy byłam młodsza to czytałam na głos. I w ten sposób pierwszy raz udało mi się skończyć jednego dnia całą książkę, a przy okazji pozbawić się głosu na ponad tydzień czasu…
Później by na mnie w domu dziwnie nie patrzyli czytałam swojemu królikowi. I w tym celu wybierałam naprawdę dziwne pozycje literackie, nie mniej na tyle ciekawe, że każdą z nich kończyłam.
Teraz zwykle robię to w myślach. Chyba, że bardzo chcę podzielić się z kimś jakimś wyjątkowym fragmentem przeczytanej książki, wtedy czytam na głos. Jednak to tylko fragmenty.

9. Twoje fikcyjne zauroczenie?

Hmm… A było takie? Jeśli bym jednak miała trochę naciągać to pytanie, by wymienić postaci, które mnie urzekły (skupiam się na panach), to w tej chwili na myśl przychodzą mi: Daniel z Szukając Kopciuszka, Werner z Światło, którego nie widać, Anatol z Bezcenny, Net z serii Felik, Net i Nika czy Wes z Duff. Ta brzydka i gruba. Swego czasu czułam również miętę do Kuby Gwidosza (Wszystko tylko nie mięta) czy Hadriana (Drugi). Nie mniej to raczej zwykła sympatia i o żadnym większym zauroczeniu trudno tutaj mówić…

10. Ulubiony tytuł jednotomowy?

Qulleczka zwróciła już u siebie uwagę na fakt, że trudno jest upolować teraz jakąkolwiek dobrą powieść w jednym tomie. I naprawdę ubolewam z tego powodu. Czasami człowiek chciałby zrobić sobie przerwę od serii i nie zastanawiać się cały czas czy autor nie powiększy jeszcze swojego cyklu o kolejne pozycje. Nie mniej mam kilka takich pozycji, które sobie bardzo cenię. I tak uwielbiam: Odkupienie” (należy do cyklu, ale spokojnie można ją przeczytać jak jednotomówkę, bo z pozostałymi pozycjami łączą ją bardzo luźne relacje), „Kto zabrał mój ser?” oraz mojego absolutnego faworyta: „Bóg nie weźmie w tym udziału”. Każda z tych pozycji jest dla mnie wyjątkowa i to nie tylko dlatego, że jest naprawdę dobrze napisana. Przede wszystkim cenię je sobie za to, że zmuszają mnie do przemyśleń, przewartościowania tego co mam i szukania odpowiedzi na bardzo trudne pytania. Równie ważne są dla mnie też takie pozycje jak: Oskar i Pani Róża”, „Mały książę”, „Martwe światło”, Radykali. Terror” (tak, wiem – to dopiero pierwszy tom nowego cyklu, ale kiedy to piszę istnieje tylko ona jedna, więc chyba się liczy, co?), „Nowy wspaniały świat”, „Tajemniczy ogród” oraz Bezdomna”. I choć pozornie tych książek nic nie łączy, dla mnie są one nie tylko ważne, godne zwrócenia uwagi, ale i wyjątkowe. To one poruszają mnie nawet wtedy, kiedy spoglądam tylko na ich okładki.

11. Ulubiona seria?

I to jest dopiero trudne pytanie… Bo wybrać tylko jedną? Przecież to niemożliwe! Sama wymieniłabym co najmniej:

I to tylko te, które w tym momencie pamiętam! A wiele jeszcze przede mną.

12. Czy jest według Ciebie jakaś udana ekranizacja?

Film to film, a książka to książka. Oba są od siebie tak różne, że nigdy ich ze sobą nie zestawiam. Zwykle kończyło się to rozczarowaniem. Coś kończyło się zupełnie inaczej niż w książce. I może wyglądało to dobrze w filmie, jednak w mojej głowie obrazek był zupełnie inny.

13. W którym domu Hogwartu jesteś?

Ciekawi? Kiedyś z własnego wyboru, kiedy uczęszczałam za zajęcia do Hogwartu (strona niestety już nie istnieje), byłam chyba u gryfonów. Jednak Pottermore rozwiał moje wątpliwości co do tego, gdzie powinnam być przydzielona. Otóż mój dom to… Slytherin! Czułam, że jestem zła do szpiku kości, buhaha. A tak na poważnie, to tłumaczy czemu na początku mojej przygody ze światem czarodziejów mianowałam się córką Lorda Voldemorda. Zgadniecie jak się nazwałam?

881dc7f569811d1f389ad8cbb0c63442_original

14. Ulubiony cytat?

Tylko jeden? To nie jest sprawiedliwe! Trudno jest wybrać tylko jeden szczególny cytat… To może zróbmy to inaczej. Oto moje ulubione na dzień dzisiejszy:

  • o miłości: „Kiedy kogoś kochasz (…) godzisz się stracić część kontroli nad swoim życiem. Nie zależysz już tylko od siebie. Musisz brać po uwagę uczucia, potrzeby i obawy tej drugiej osoby, a to co sam robisz, wpływa na to, co dzieje się z kobietą, którą kochasz. Razem z tym przychodzi częściowa utrata wolności.” – Diana Palmer
  • o przyjaźni: „A ja po raz kolejny uświadomiłam sobie, że życie jest o wiele łatwiejsze, kiedy ma się takie przyjaciółki. Problemy nie znikają w magiczny sposób, ale na pewno są łatwiejsze do rozwiązania.” Agnieszka Lingas-Łoniewska
  • o kobiecej zaradności: „Kobieca gospodarność może wiele zdziałać, milordzie, ale nie jest w stanie zmienić małych dochodów w duże.” Jane Austen
  • o czasie: „(…) Czas ucieka tylko dla tych, którzy próbują go łapać.” – Michał Markowski

15. Ulubiona okładka?

Mam kilka okładek, które bardzo mi się podobają. Jednak gdybym miała wybrać taką naj naj, dla której ściągam książkę z półki tylko po to by na nią popatrzeć i po dotykać to wybrałabym: Smokologia. Wielka księga smoków”. I długo chodziłam za nią do księgarni, nie mogłam się przez dłuższy czas zdecydować czy ją chcę. Do tego jestem osobą, która potrafi kupować książki przede wszystkim ze względu na okładkę. W ten sposób nabyłam Opowieści z Narnii” w okładce filmowej z Księcia Kaspiana. Zakochałam się w niej i po prostu musiałam ją mieć. I jest. Jak wiele innych.

16. Kiedy ostatnio płakałaś przy książce?

Zazwyczaj przy żadnej książce nie płaczę. Nie mniej jedna wycisnęła ze mnie sporą ilość łez. A sprawcą był Harry Potter i Zakon Feniksa” i śmierć Syriusza Blacka. Poważnie! Tak to mną wstrząsnęło, że z trudem skończyłam ten tom. Teraz znacznie trudniej jest mi się wzruszyć, prędzej książek się boję.

17. Co teraz czytasz?

Jako główną czytam Historia prawdziwa Kapitana Haka”. W pracy, kiedy mam dłuższą chwilę wolną lub przerwę zaczytuję się w „Magazynie Histeria” XIV numer 3 na rok 2016r.

18. Autor z którym chciałabyś porozmawiać?

Co ciekawe ostatnio ktoś zadał mi to pytanie. I tu warto wyróżnić autorów polskich jak i zagranicznych. Po jednym by się specjalnie nie rozpisywać. Wyłączam z tej listy autorów, z którymi udało mi się już zamienić chociaż słowo. Tak więc z Polskich twórców chętnie porozmawiałabym z panią Krystyną Nepomucką. Niestety nie będzie mi to już dane Więc na to miejsce wskakuje pani Maja Lidia Kossakowska. Jeśli chodzi o zagranicznych pisarzy to również mam dwóch – żyjącego pisarza ukrywającego się pod mianem Richard Castel oraz niestety pisarza, z którym już nie zamienię słowa a mianowicie pana R.D. Wingfielda.

19. Książkowy świat w którym chciałabyś żyć?

Wydaje mi się, że idealnym miejscem dla mnie byłby świat ze Strażniczka książek”. Dzięki temu mogłabym nie tylko podróżować między wszystkimi możliwymi książkami, rozmawiać z ich postaciami i brać udział w wydarzeniach o których teraz tylko czytam, ale mogłabym również pozostać w naszym realnym świecie. Idealnie!

20. Ile masz książek?

W wersji papierowej coś w granicach 500 sztuk w różnym stanie. Natomiast e-booków na dzień dzisiejszy około 100. I niestety liczba tak jednych, jak i drugich stale się powiększa… Ostatnio zamówiłam paczkę z papierowymi książkami (chyba 4 sztuki), a e-booki kupiłam 3. To się już leczy czy jeszcze nie?

10387223_284066378467586_1084821048687704138_n

21. Czy czytasz kilka razy to samo?

Oczywiście! I to z wielką przyjemnością. Posiadam trzy tytuły, które zaczytałam niemal maksymalnie, ledwo żyją. A są to (od stopnia zaczytania):

I uroczyście obiecuję, że jeszcze nie raz do nich wrócę!

22. E-book czy fizyczna kopia?

Trudno wybrać. E-booki nie zajmują tyle miejsca co papierowe i mogę ich mieć całe mnóstwo przy sobie nie obciążając swojego bagażu. Poręczne, wygodne, malina. Papierowe mają ten plus, że mogę kartkować strony, przyglądać się okładkom, przytulać, nosić się z nimi, no i wzbogacają wystrój pokoju. Po co wybierać? Obie formy to książki, które mam dla treści i milionów światów w nich zamkniętych!
Chociaż po cichu powiem, że wolę papierowe. Kocham!

23. Oprawa miękka czy twarda?

Zdecydowanie miękka. Choć i twarde mają swoje plusy to jednak zawsze pójdę za miękkimi okładkami.

10014650_756131921077494_2079054340_n

24. Pojedyncze tytuły czy serie?

Hmm… Z jednej strony serie pozwalają mi pobyć z ulubionymi postaciami znacznie dłużej, z drugiej pojedyncze tytuły mnie nie przytłaczają ilością kolejnych tomów do przeczytania. Gdybym miała wybrać ostatecznie powiedziałabym, że… pojedyncze.

25. Bohaterowie czy złoczyńcy?

Wszystko zależy od pozycji, zbudowania postaci oraz historii, która za nią stoi. Zazwyczaj jednak jestem po stronie bohaterów.

26. Postacie czy intryga?

Patrząc na postaci, które do tej pory spotykam wybrałabym intrygę. Kiedy bohaterowie doprowadzają mnie do szału nie zostaje mi nic innego jak skupić się na akcji. Poza tym to właśnie w obliczu wyzwań postaci pokazują się w pełnej krasie. Książki źle mi się czyta jeśli postaci wkurzają mnie tak, że patelnia to narzędzie niezbędne do kończenia lektury. Nie mniej jeśli intryga jest dobrze opisana i wciągająca to wybaczam autorowi te okropne postaci. Przynajmniej do czasu pisania recenzji.

27. Czy dopuszczasz używane książki?

Połowa mojej biblioteczki to książki adoptowane. Tak z bibliotek po brakowaniach jak i przy okazji likwidacji księgozbiorów znajomych. Sama poluję również po antykwariatach czy dyskontach. I choć uwielbiam kiedy moje książki są w stanie niemal idealnym (potrafię wrzeszczeć, gdy widzę, że ktoś moją nową książeczkę bezczelnie zagina) to nie przeszkadza mi to w zabieraniu do domu tych podniszczonych czy kompletnie się rozpadających. Te ostatnie akurat trafiają z myślą, że przeczytam i najwyżej wyrzucę. Jasne…

2278be298ec93947c22b1c737f498da7_page

***

I to by było na tyle jeśli chodzi o ten tag. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i dzięki temu mogliście mnie trochę bliżej poznać. Za możliwość napisania tego wszystkiego serdecznie dziękuję Qulleczce. We własnych nominacjach skupię się przede wszystkim na reszcie Zaczytanych, a mianowicie ciekawa jestem tego tagu w wykonaniu:

  • Menka
  • Xsarusia
  • Zazi
  • Marzycielka

Nie mogę się doczekać!
A naszych czytelników zapraszam do samodzielnego odpowiadania na powyższe pytania i dzielenia się odpowiedziami w komentarzach. Chętnie poczytamy Wasze spostrzeżenia.

booktag

Ayer

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Book tag – czyli co i jak czytam

  1. Faktycznie zgadzamy się w kilku miejscach 😉
    A ja z Kossakowską rozmawiałam, na na na na, zdobywałam autograf, hy hy hy, możesz mnie dotknąć 😉
    I nie, tego się nie leczy, najwyżej ukrywa przed księgowym 😉

    Polubienie

    1. Rozmawiałaś z nią? Buuu… Ale zamiast dotykać Ciebie zaczekam na kolejne targi książki i wtedy do niej pojadę :p
      Sama sobie jestem księgowym, więc trudno mi to ukryć xD
      – Ayer

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s