Witajcie po długiej przerwie. Dziś świętujemy Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Z tego powodu mam dla Was trochę inną recenzję niż do tej pory. Dziś nie o książce, a o akcesoriach do niej.

W miniony weekend Ptak Warsaw Expo miało okazję gościć u siebie kilka targów. W tym Good Game, Warsaw Comic Con czy Warsaw Book Show. Moja praca nie pozwoliła mi tam jechać osobiście, jednak miałam okazję posłuchać relacji z tego wydarzenia i obejrzeć zdjęcia zrobione na halach w sobotnie popołudnie. W czasie zwiedzania mój narzeczony wpadł na stoisko HappyWay, które jest bohaterem dzisiejszego wpisu, i przywiózł mi od nich okładkę na książkę.

happyway1

Etui od pierwszej chwili podbiło moje serce jeśli chodzi o swój wygląd. Prześliczne! Jak możecie zauważyć na zdjęciach wyżej, okładki produkowane są w wielu wariantach. Pieski, kotki, kwiatki i wiele innych. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Do mnie przybyło eleganckie szare z pomarańczowymi wstawkami i białymi zarysami kotów. Kolory są świetnie przemyślane, nie gryzą się ze sobą i cieszą oko. Fakt, że jest to kolor dość spokojny, świetnie pasuje do mnie samej. Ku mojej radości na przedniej okładce znajduje się duży, ozdobny guzik na który możemy zamknąć nasze etui, a co za tym idzie samą książkę. Na brzegach mamy też uszy, które sprawiają, że okładka nie jest tylko dekoracją, ale spełnia też funkcję transportową. Przyda się szczególnie tym, którzy muszą zabierać się z dużą ilości rzeczy. Przetestowałam. Zakładając sobie na przedramię nadal mam wolne ręce, a książka nie ma prawa w żadne sposób wypaść z okładki. Z boku wygląda zupełnie jak malutka torebka i szybko przyciąga wzrok innych.

happyway3

To jednak nie koniec niespodzianek. Całości dopełnia doszyty w środku sznureczek, który stanowi świetną zakładkę w trakcie czytania. Na końcu tej zakładki znajduje się jeszcze jedno cudo – zawieszka! W moim przypadku z uroczym, puszczającym oko kociakiem. Jak widziałam na stronie HappyWay zawieszki różnią się między sobą. Można trafić na kotka, sówkę czy nawet serduszka i nie stanowią one jedynie dekoracji. Dla osób takich jak ja, które czują potrzebę trzymania czegoś w rękach, nawet w trakcie czytania, to fantastyczny dodatek. Zaczytana w lekturze mogę śmiało jedną ręką trzymać książkę, a drugą bawię się zawieszką, co mnie nie tylko relaksuje, ale i rozładowuje konieczność ciągłej zabawy jakimś przedmiotem. Szczególnie, że nad każdą zawieszką znajduje się kuleczka, która minimalnie okręca się na sznurku. Coś dla mnie!

happyway6

Pomówmy jeszcze o materiale, z którego okładki są wykonane. Producent zapewnia, że wykonane są z połączenia bawełny, poliestru oraz elastanu. W dotyku jest bardzo miła i miękka. Jedynie uszy są bardziej szorstkie. Poza tym nie ślizga się w dłoniach i ładnie wraca do swojego pierwotnego kształtu po dłuższym trzymaniu. Pranie też nie powinno stanowić problemu, o ile będziemy się trzymać wskazówek przekazanych przez producenta.

happyway5

Etui testowałam przez ostatnie kilka dni. Książkę nosiłam w nim niemal wszędzie ze sobą. I choć ogólna idea mnie zachwyciła, to mam dwa drobne zastrzeżenia do tego produktu. Po pierwsze uszy – w teorii praktyczny sposób na przenoszenie książki ze sobą. Oczywiście w praktyce działa to świetnie, jednak kiedy się czyta trochę przeszkadzają w trzymaniu książki. Ja osobiście zawijam je sobie na zewnątrz by wygodniej ułożyć sobie książkę. Choć mi trochę przeszkadzają, to nadal uważam, że stanowią ciekawe rozwiązanie dla zabieganych. Myślę, że w pociągu czy autobusie sprawdzą się świetnie jako zabezpieczenie przed wytrąceniem lektury z ręki w zatłoczonym wagonie. Poza tym etui można śmiało powiesić na kierownicy roweru, w drodze na piknik czy zwykły wypad do parku. Zapewniam, że na pewno przetestuję ją również w ten sposób.

happyway7

Po drugie guzik – stanowi piękną ozdobę, nadaje charakteru i od razu rzuca się w oczy. Nie mniej martwi mnie przyszycie go do okładki. W moim przypadku guziczek bardzo mocno kiwa się na boki, świetnie widać też nici, które go łączą z resztą. Obawiam się, że przy stałym użytkowaniu tego zamknięcia lub praniu może po prostu odpaść. Szczególnie, że obecnie do wnętrza okładki zapakowałam książkę, która liczy ponad 600 stron i mocno naciąga sznurek zaczepiony o guzik. Jako optymistka liczę, że to tylko takie odczucie, i nici są znacznie mocniejsze niż mi się wydaje. W przeciwnym razie pozostaje własnoręczne ratowanie tego cudeńka lub (ku mojej dzikiej dziecięcej radości) zakup kolejnej okładki z innym, równie cudownym wzorem. A najlepiej oba powyższe.

Poza tymi minusami całość polecam jak najbardziej. To świetny pomysł na prezent dla miłośnika książek, ale nie tylko. Sprawdzi się zarówno dla dorosłych jak i młodszych czytelników. Może nie jest to ‚must have’ każdego książkoholika, ale cudownie wyrywa z rutyny czytania. Dodaje charakteru czytanej książce, a nam pozwala lepiej wyrazić siebie. Jest idealną alternatywą dla tradycyjnych okładek książkowych.

happyway2

W takim małym porównaniu okładki plastikowe czy papierowe:

  • mocno się ślizgają, kiedy ręce zaczynają się pocić lub w przypadku papierowych może się okazać, że na naszych palcach zostaje barwnik, przez co papier staje się mnie estetyczny, a my brudzimy wszystko czego dotkniemy
  • potrafią przykleić się do książki
  • szarpią się na brzegach lub po prostu rozrywają na zgięciach przez co wyglądają bardzo nieestetycznie i konieczna jest ich zmiana
  • zbierają się pod nimi okruszki i inne paproszki (przede wszystkim plastiki)
  • są zwykłe i nijakie
  • niektóre mają tendencję do odkształcania i pozostawania w większym rozmiarze po rozciągnięciu

Natomiast okładki firmy HappyWay nie powodują podobnych problemów. Materiał jest przyjemny i stabilny w dotyku. Uszy sprawdzają się przy asekuracji trzymania książki. Poza tym ten rodzaj materiału nie przykleja się i nie zostawia brzydkich śladów na oryginalnych okładkach. Do tego, łatwo dbać o jego czystość i nie trzeba się martwić, że się postrzępi czy popęka. Te okładki mogą się jedynie poprzecierać. I myślę, że do takiego stanu dojdziemy po znacznie dłuższym czasie niż przy plastikach. Wiele wariantów kolorystycznych sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie, może być wyjątkowy, a nie zwykły czy bezbarwny. Do tego nie zachowuje kształtu największej książki, gdyż materiał ładnie wraca do swojej pierwotnej formy i ładnie się dopasowuje.

Jeśli chodzi o rozmiar, to etui pomieści w sobie przede wszystkim standardowej wielkości lektury. Nietypowe wymiary czy książki kieszonkowe nie dogadają się z naszą okładką. Te pierwsze najprawdopodobniej się nie zmieszczą, a mini wydania po prostu będą w niej „pływać”. Dla mnie nie stanowi to jednak żadnego problemu, gdyż większość zakupionych przeze mnie tomów jest właśnie w tym preferowanym wymiarze.

Jednym słowem – TAK!! I to jak najbardziej tak! Godne kupienia i używania.

Osoby chętne do zapoznania się z tą i innymi ofertami firmy HappyWay zapraszam na ich stronę na Facebooku →  TUTAJ

Moja ocena: 9/10
ocena 9

happyway9

Ayer

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s